piątek, 11 sierpnia 2017

TO KONIEC NAS

KAROLINA JEDZIE DO PRACY JEST W DOBRYM HUMORZE  , ALE JEST ZUPEŁNIE NIE WYSPANA .  SZYKUJĄ SIĘ DO WYJAZDU W MIASTO .
Mikołaj - Zabalowałaś . STWIERDZA I ZACZYNA SIĘ ŚMIAĆ .
Karolina - Jestem nie wyspana . ODPOWIADA
Mikołaj - Mocna kawa na mieście ? UŚMIECHA SIĘ DO KAROLINY .
Karolina - Jak ty mnie dobrze znasz . ODWZAJEMNIA UŚMIECH I SCHODZĄ NA DÓŁ DO RADIOWOZU ,  RUSZAJĄ .  KAROLINA DOSTAJE SMS OD KUBY .
MYŚLĘ O TOBIE  , MIŁEGO DNIA  
 KAROLINA UŚMIECHA SIĘ .ŻADNYCH WEZWAŃ PRZEZ PRAWIE PÓŁ GODZINY . KAROLINA PRAWIE  ZASYPIA A MIKOŁAJ CAŁY CZAS NAWIJA.
Mikołaj - No nie zgadniesz co wymyśliła Dominika , chce żebym założył konto na portalu randkowym . Nie jestem przekonany , a ty co o tym sądzisz ? MIKOŁAJ ZACZYNA SIĘ ŚMIAĆ .
Karolina - To dobry pomysł . MÓWI SARKASTYCZNIE .
Mikołaj - Seriooo?  KAROLINA ODWRACA SIĘ W STRONĘ MIKOŁAJA I MÓWI .
Karolina - Jeśli chcesz być z kimś kogo zupełnie nie znasz . To spoko , loguj się .UŚMIECHA SIĘ SARKASTYCZNIE I OPIERA SIĘ O SIEDZENIE .
Mikołaj - Co ty taka nerwowa  ? PATRZY NA KAROLINĘ KTÓRA JEST WŚCIEKŁA I SIEDZI WPATRZONA W SZYBĘ.
Karolina - Jedziemy na kawę !
Mikołaj - Się robi Pani aspirant . UŚMIECHA SIĘ I ZJEŻDŻA NA STACJE .
MIKOŁAJ KUPIŁ KAWĘ , JUŻ IDZIE DO RADIOWOZU . KAROLINA ODBIERA ZGŁOSZENIE OD JACKA .
 CAŁA SŁUŻBA BYŁA BARDZO PRACOWITA .KONIEC PRACY , SZYKUJĄ SIĘ DO WYJŚCIA.
Karolina - Padam na twarz ! USIADŁA BY ZEBRAĆ Z BIURKA SWOJE RZECZY. WIDAĆ PO NIEJ ZMĘCZENIE .
Mikołaj - Ja też ale kwiaty same się nie zasadzą . Potrzebują kobiecej ręki . PODCHODZI DO KAROLINY .
Karolina - Proszę . UŚMIECHA SIĘ I PODAJE MU SWOJĄ DŁOŃ.
MIKOŁAJ CHWYTA JĄ ZA DŁOŃ I  MÓWI.
Mikołaj - Bo wiesz..KAROLINA MU PRZERYWA.
Karolina - Liczysz na mnie ? UŚMIECHA SIĘ .
Mikołaj - Właściwie to chciałem Cię prosić ..KAROLINA ZNÓW MU PRZERYWA .
Karolina - Ja to powinnam z tobą zamieszkać .
MÓWI W ŻARTACH.  MIKOŁAJ ZACZYNA SIĘ ŚMIAĆ . SCHODZĄ NA DÓŁ.  JADĄ DO MIKOŁAJA . KAROLINA WŁĄCZYŁA MUZYKĘ NA FULL I ZACZYNAJĄ ŚPIEWAĆ . MAJĄ DOBRE HUMORY .SĄ  NA RANCZO , SADZĄ KWIATY . MIKOŁAJ NALAŁ WINA KAROLINIE . ROZMAWIAJĄ.
Mikołaj - Miałem pytać . ZERKA NA KAROLINĘ . Poznałaś kogoś wczoraj ? SIADA NA ŁAWCE I PATRZY NA KAROLINĘ .
Karolina - Byłam z Pauliną . Już nie szukam nikogo . ODWRACA WZROK , ZAJMUJE SIĘ KWIATAMI
Mikołaj - Masz kogoś ?  Zakochałaś się ?  Dlaczego nic nie mówiłaś ?  PATRZY NA KAROLINĘ KTÓRA USIADŁA KOŁO NIEGO .  KAROLINA UŚMIECHA SIĘ DELIKATNIE .
Karolina - Mam kogoś na oku . KAROLINA PRZYSUWA SIĘ DO MIKOŁAJA . TEN OBEJMUJE JĄ A ONA GO CAŁUJE. KRÓTKI NAMIĘTNY POCAŁUNEK . MIKOŁAJ PRZERYWA , JEST W SZOKU . KAROLINA PATRZY NA NIEGO , NIE WIEM DLACZEGO MIKOŁAJ SIĘ ODSUNĄŁ. PATRZĄ NA SIEBIE .
Mikołaj - Jestem starszy i nudny. Nie wiem czy pasuje do Ciebie . MÓWI PATRZĄC W OCZY KAROLINIE . KAROLINA JUŻ WSZYSTKO ROZUMIE . TO DLA NIEJ CIOS , NAJGORSZY W ŻYCIU .
Karolina - Faktycznie jesteś nudny . WSTAJE I IDZIE DO DOMU PO SWOJE RZECZY . MIKOŁAJ WSTAJE I IDZIE ZA NIĄ .
KAROLINA JEST ZŁA NA SIEBIE ŻE POCAŁOWAŁA MIKOŁAJA .
Mikołaj - Karolina !! Nie chce się zranić , po prostu wydaje mi się że powinnaś znaleźć sobie kogoś w swoim wieku ..KAROLINA BIERZE TOREBKĘ I KURTKĘ , ODWRACA SIĘ DO MIKOŁAJA .
Karolina - Może faktycznie znajdę sobie jakiegoś małolatę , no bo co to za życie że starym , nudnym  policjantem ....!!! WYCHODZI I TRZASKA DRZWIAMI . MIKOŁAJ WYCHODZI ZA NIĄ . 
Mikołaj - Karolina do autobusu są 4 km !!! Poczekaj !!
Karolina - Złapie stopa !! Idź spać dziadku !! NAWET NIE ZERKNĘŁA NA MIKOŁAJA . IDZIE WŚCIEKŁA W STRONĘ PRZYSTANKU. MIKOŁAJ WRACA DO DOMU . KAROLINA ŁAPIE STOPA I JEDZIE TAK AŻ DO WROCŁAWIA. GODZINĘ PÓŹNIEJ JEST JUŻ W DOMU .  MUSI SIĘ WYŁADOWAĆ , POSTANAWIA POBIEGAĆ. WYCHODZI Z DOMU , NAKŁADA SŁUCHAWKI I ZACZYNA BIEC PRZED SIEBIE . BIEGA TAK JUŻ PRAWIE PÓŁ GODZINY . SIADA NA ŁAWCE. PO CHWILI CZUJĘ DOTYK . ODWRACA SIĘ I WIDZI KRZYSKA  KTÓRY COŚ DO NIEJ MÓWI . ŚCIĄGA SŁUCHAWKI , KRZYSIEK SIADA KOŁO NIEJ . 
Krzysiek - Hej , mówię  do Ciebie . UŚMIECHA SIĘ. 
Karolina - Hej . ONA WCALE SIĘ NIE UŚMIECHA  I NIE MA OCHOTY Z NIKIM ROZMAWIAĆ.
Krzysiek - Ty to masz dobrze , biegasz . Ja siedzę w samochodzie od ponad godziny , czekam na Emilkę i Tośka są u stomatologa .
KAROLINA NAJCHĘTNIEJ BY WSTAŁA I POBIEGŁA ALE NIE CHCE BYĆ NIE MIŁA . 
Krzysiek - Hallo !?  Słuchasz mnie ? 
Karolina - Tak , przepraszam . Zamyśliłam się. UŚMIECHA SIĘ DLA NIEPOZNAKI . 
Krzysiek - Co ty się zakochałaś?  MÓWI W ŻARTACH . 
Karolina - No co ty !?  Niby w kim ? PATRZY NA KRZYŚKA . UŚMIECHA SIĘ . A W GŁOWIE WSZYTKO JEJ WYBUCHA , MA DOŚĆ ROZMÓW O  MIŁOŚCI . 
Krzysiek - Może w Kubie ? ZACZYNA SIĘ ŚMIAĆ LECZ KAROLINA MA GO JUŻ DOSYĆ . 
Krzysiek - Cała komenda huczy że nasza Rachwał  całą noc przetańczyła z nowym od kryminalnych KAROLINA MA DOŚĆ ŻARTOBLIWYCH KOMENTARZY KRZYŚKA . 
Karolina - Przestań?  Tylko tańczyliśmy ..a z resztą to moja sprawa . KAROLINA NIE LUBI JAK KTOŚ WPIEPRZA SIĘ W JEJ SPRAWY . 
Karolina - Idę do domu . WSTAJE .
Krzysiek - Poczekaj ! Zaczyna padać , za chwile Tosiek i Emilka wyjdą to cię podwieziemy .
Karolina - Spoko pobiegnę . 
Krzysiek - No co ty Karcia ?  Jesteś na mnie zła ?  To były żarty .
KAROLINA ZATRZYMUJE SIĘ I ODWRACA , KRZYSIEK PODCHODZI DO NIEJ . 
Karolina - Nie chce mi się z Tobą gadać . PATRZĄ NA SIEBIE , ZNAJĄ SIĘ OD ZAWSZE . ROZMAWIAJĄ O WSZYSTKIM ALE TO NIE CZAS I PORA BY ROZMAWIAĆ O TY W KIM SIĘ ZAKOCHAŁA . 
Krzysiek - Po prostu widzę że ktoś Cę zranił .TROSKLIWYM WZROKIEM PATRZY NA KAROLINĘ . Kuba ? 
Karolina - Nie Kuba !! Nikt mnie  nie zranił , nikogo nie szukam !!
Krzysiek - Nie szukasz , bo już masz? W sumie to pasujesz do Białacha . ZNÓW ZAŻARTOWAŁ . KAROLINA WYBUCHA. 
Karolina - Wiesz co ?  Wal się !!! Okey !! WSZYTKO TO WIDZI EMILKA I TOSIEK KTÓRZY WŁASNIE IDĄ W ICH STRONĘ . 
Krzysiek - Karolina ! To żarty . PRÓBUJE ZŁAPAĆ KAROLINĘ ZA RĘKĘ TA SIĘ WYRYWA . 
Karolina - Dziś jest dzień dupka !?  Czy jak ?  JEST WŚCIEKŁA . Jeśli tak to koniecznie musisz to opić z Mikołajem , chociaż nie wiem czy on już nie śpi ..
KRZYSIEK NIE ROZUMIE JEJ REAKCJI , ONA ODWRACA SIĘ I ZACZYNA BIEC .DESZCZ ZACZYNA LAĆ CORAZ MOCNIEJ . 
Emilka - Co jej powiedziałeś? PYTA , PO TY W JAKIM SZALE BYŁA KAROLINA WNIOSKUJE ŻE NIE BYŁA TO JAKAŚ BŁAHA SPRAWA . 
Krzysiek - Spotkałem ją , rozmawialiśmy . Chciałem się tylko zapytać jak tam  Kuba . A jak się odezwałem o tym że pasuje do Białacha to wybuchła . 
Emilka - Ojj Krzysiek !! Ty i te twoje swatanie ...zadzwoń do niej . 
NUMER ZAJĘTY . KAROLINA DZWONI DO ZUZY SWOJEJ PRZYJACIÓŁKI . 
Zuza - Hallo? 
Karolina - Przyjedz !
Zuza - Co jest? ZUZA SŁYSZY PO GŁOSIE ŻE COŚ SIĘ DZIEJE 
Karolina  - Chyba się zakochałam .  SŁYCHAĆ  SZUM I SAMOCHODY KTÓRE JADA W DESZCZU 
Karolina - Ja i miłość?  Chce umrzeć!!!!!!
Zuza - Kuba ?  PYTA .KAROLINA NIE ODPOWIADA . PO CHWILI .
Zuza - Mikołaj !? 
Karolina - Mam dość , to koniec . 
Zuza - Co ty mówisz !!! Już jadę . SŁUCHAĆ TYLKO HAŁAS Z ULICY I PRZERWAŁO POŁĄCZENIE . 
Zuza - Nie rób nic głupiego !!! Słyszysz ?  Kurwa !!! Karolina . 
ZUZA JEST PRZERAŻONA , PIERWSZY RAZ SŁYSZ KAROLINĘ W TAKI STANIE . ZOSTAWIA PRACE I JEDZIE DO NIEJ .

1 . Czy Karolina będzie w stanie pracować z Białachem ? 
2. Co miała na myśli mówiąc że chce umrzeć ? 
3. Co zastanie Zuza w mieszkaniu Karoliny ? 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pocałunek z litości !!

Krzysiek zawozi Alicję do szpitala na chemioterapię . Przed drzwiami od sali żegnają się . A - A co jeśli nie przeżyje ? K - Nawet tak nie...